Czarownice, wilki a może wróżki i elfy

Stałem przez klika minut jak zaczarowany. Przecierałem okulary ze zdumienia. Dom był niesamowity. Owinięty winoroślą aż po dach. Otoczony starymi drzewami. W pierwszej chwili nie wiedziałem czy jestem w Prowansji,  czy w hrabstwie Cotswolds, w Południowej – Zachodniej Anglii. Tak naprawdę byłem tylko 89 kilometrów od Warszawy, w miejscowości Długosiodło – gdzie znajduje się Lipnik Park.
Budynek w tym otoczeniu działał jak magnes. Musiałem go sfotografować. Były tylko dwie opcje. Oświetlenie popołudniowe ze względu na położenie obiektu albo zdjęcia o zmierzchu. Taki miałem plan. Pozostało tylko czekać. O ile zdjęcia popołudniowe nie stanowiły problemu – to o zmierzchu tak.
Słowem – diabeł tkwił w szczegółach. Niestety nie było odpowiedniego koloru nieba, dla zrealizowania mojego pomysłu. Zmierzch powoli jednak zapadał. Można się było spodziewać, iż za krzaków i drzew wyłonią się – czarownice, wilki a może wróżki i elfy? Dopisało mi jednak szczęście. Zamiast nich pojawił się właściciel budynku, który zgodził się na włączenie wszystkich świateł w pokojach. I tak powstało to zdjęcie. Prawie jak z bajki braci Grimm, czy może innej? Sam nie wiem. Ważne, że w tym zdjęciu jest to coś. Magia fotografii.

4 komentarze

  1. Instynkt pierwotny łowczego odzywa się w Panu jak naturalne zdobywanie pokarmu. Każda Pana droga kończy się ciekawym, niezwykłym zdjęciem.
    Z pietyzmem i cierpliwością zatrzymuje Pan czas w najlepszym dla każdego obiektu momencie. I to jest sztuka !
    Dom jak z bajki i marzeń romantyków.
    Dzięki takim przekazom Polska jest piękniejsza… Dziękuje za tę perłę.

  2. Bardzo fajne ujęcie. Trochę przypomina mi Żelazową Wolę, ale jednak nastrój jest zupełnie inny. Mam wrażenie, że za oknami rozpoczyna się bal. Może już grają poloneza.

  3. „Oko” tego fotografa, jest więcej warte niż zestaw profesjonalnych obiektywów do Nikona F810 włącznie z aparatem. Szacun. Pozdrawiam.

  4. Zdjęcie naprawdę „czarodziejskie”;) Często takie momenty, kiedy coś nas urzeknie, zdarzają się właśnie niespodziewanie i wtedy niestety nie zawsze mamy przy sobie aparat, a komórką zazwyczaj dobrze nie wyjdzie…Pozdrowienia

Pozostaw odpowiedź AgnieszkaCancel Reply